Prezentuję kolekcję wierszy i prozy czytanych przez ich autorów. Zapraszam do korzystania ze zbiorów tych wszystkich, którzy mają świadomość niezwykłości tego, że w Internecie można znaleźć np. wiersze Mandelsztama mówione przez autora. Kolekcja będzie stopniowo uzupełniana i rozszerzana. Są to nagrania archiwalne, niekomercyjne, proszę również o traktowanie ich w taki sposób. Słuchajmy poetów... Serdecznie pozdrawiam i życzę wielu wrażeń!
Tagi: literatura, poezja, proza, głosy poetów, głosy pisarzy, wiersze czytane przez autorów, proza czytana przez autorów, dokumenty dźwiękowe.
POLECANE
Myślę, że nie zaszkodzi parę zdań komentarza. Będzie to subiektywna opinia na temat prezentowanych tu rzeczy, bo najlepiej jeśli sztuka jest sprawą subiektywną. Najpierw dlaczego „głosy poetów”, „głosy pisarzy”. Oczywiście przede wszystkim: słabość do autentyku. Przy nich wszystko jest sztuką w sensie czegoś sztucznego, udawanego. Literatura czytana (recytowana, mówiona) przez autorów jest ich językiem, formą komunikacji, a nie lepszymi lub gorszymi próbami przeczytania czegoś „ładnie”, jak to robią aktorzy. Tutaj mamy literaturę jako głos, narzędzie porozumienia. Głos za którym stoi wszystko z czego składa się człowiek, jego fizyczność i duchowość, i głos ten opowiada o przygodach jednego i drugiego. Lepiej niestety nie potrafię tego wyjaśnić.
Przechodząc do meritum: na najwyższej półce leżą tu rzeczy o najdziwniejszym wyrazie, które mogą być odstręczające albo uzależniające. Można je uwielbiać albo nienawidzić, ale nie można o nich powiedzieć, że nie przekazują prawdy. Opis ten doskonale pasuje na przykład do lektury Josifa Brodskiego: bez jakichkolwiek zahamowań (co ludzie powiedzą…), pogrążonej w sobie, swoim rytmie od mamrotania, szeptu, do krzyku lub śpiewu. Jest w niej coś religijnego (z modłów w świątyni), ale i pierwotnego – poeta przy ognisku, słuchany z szeroko otwartymi ustami przez ludzi jego narodu czy plemienia. Pisał o tym Miłosz: "Za mało uwagi udzielamy zwykle trudności, z jaką w końcu XX wieku głos poety nas dosięga. [...] Lepiej niż kiedykolwiek można to sobie uświadomić, słuchając jak swoje wiersze recytuje Josif Brodski. Jest to zaskakująca melopea, zaśpiew-lament, który biegnie przez rymy [...] słuchacze nie mogą oprzeć się myśli o tej niematerialnej krainie, ani czasu ani przestrzeni, w której trwają utwory Haydna czy Mozarta [...]”. Aby skonfrontować te metafory, polecam: dla wytrzymałych popisowy numer młodego Brodskiego: szesnastominutowa „Elegia na śmierć Johna Doona” („Bolszaja elegija Dżonu Donnu”), mówiona przez 26-letniego poetę, jeszcze przez wyrzuceniem go z Rosji. W kilku wspomnieniach z tamtego okresu powtarza się obraz młodzieńca mówiącego ten wiersz bez żadnych wstępów, na wariata i wrażenie obcowania z geniuszem, oczywiście lekko stukniętym. Dla ostrożniejszych – również elegia, ale poświęcona Eliotowi („Na smiert’ T. S. Eliota”). Anglojęzycznym odpowiednikiem Brodskiego mógłby być Allen Ginsberg i jego „Howl”, wiersz pokolenia. Oba przypadki to idealny splot lektury, poezji i osobowości. Potem słyszy się w czytanych wierszach ten dziwny głos i dykcję poety. Wśród Polaków ma to na przykład Różewicz, który czyta "źle", monotonnym nosowym głosem, ale jak wygląda ta całość, jak świetnie harmonizuje z jego poezją, która nie ma "się podobać".
Inna kategoria to nagrania wyjątkowe ze względu na moment w życiu pisarzy, który utrwalają. Najczęściej to zmierzch i lektura jako sumowanie dokonań, sprawdzanie, rodzaj testamentu. Tak jest z nagraniami Zbigniewa Herberta w 1998 roku, w których do poezji zostaje dodana przejmująca sytuacja egzystencjalna „starego poety” (raczej schorowanego poety, choć to źle brzmi), czytającego w łóżku, leżąc. Podobnie jest z mamrotaniem i szeptaniem Ezry Pounda oraz wierszami Aleksandra Wata, który nagrywał je w chwilach, kiedy nie mógł zapisać tekstu. W tle niekiedy słuchać śpiew kanarka Maciusia, bohatera jednego z tekstów Wata, co jest samo w sobie przejmującą i dotkliwą poezją o przemijaniu głosów. Ale non omnis moriar… Robi na mnie duże wrażenie stara Achmatowa, odsunięta wówczas w oficjalnym życiu literackim na boczny tor, czytająca bardzo mądrze, z jakąś gorzką mądrością, swoje dziewczęce miłosne wiersze („Sżała Ruki pod tiomnoj woalju”, „Razryw”, "Niebywałaja osień...") i wiersze późniejsze, o innych rozstaniach („Mnie gołos był”, „Rodnaja ziemla”). Perłą kolekcji jest jej lektura „Requiem”, w której momentami słychać wzruszenie i łamiący się głos poetki. I motto z pytaniem: „A o tym może pani napisać?” i odpowiedzią: „Mogę”. I jakaś dumna świadomość, że napisała.
Aby trochę zmienić rejestr. Są też rzeczy, które całkowicie burzą stereotypy, jakie krążą na temat danych autorów. Kto nie słyszał śpiewu Stachury, a słyszał jego piosenki, niech posłucha i zamyśli się. Kto myśli o Sylwi Plath, że była całkiem stuknięta, będzie również zaskoczony. Jesienina wyobrażamy sobie jak romantycznego niebieskookiego cherubinka z blond grzywą, a wiersze czyta jak chuligan, „draczliwyj malczyk” i to się niestety udziela – kiedy go słyszę, zawsze mam ochotę się z nim bić. Odtrutką może być Wierzyński, taki swojski i „ze Lwowa”, recytujący z zaśpiewem „Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną…”, ten wiersz ze szkoły, albo inny, jeden z piękniejszych późnych jego utworów: „Wyszły sarny, zapatrzyły się…”. I już człowiek jest spokojny, świat piękny, a ludzie dobrzy i kochający.
Miłośnikom prozy polecam papę Hemingwaya oraz bardzo ładne fragmenty Tolkiena, a muzyki Sergiusza Rachmaninowa (w zakładce „Głosy zwane muzyką”), który gra swoje klasyczne koncerty fortepianowe, doskonale technicznie ("stara szkoła"), szybciej niż się je gra dzisiaj, nawet z pewną dezynwolturą, tu trochę szkoda. Ale dobrze, że jest. To zdanie zresztą powtarzam przy każdym z prezentowanych tu nagrań.
********************************************************************************************************
CO NOWEGO?
26 IX 2015
Nie było mnie tu dwa lata. Wiele by opowiadać. Pamiętałem jednak, że glosy_poetow istnieją i żyją dzięki osobom, które tu wchodzą. Dziś ożywają w innym jeszcze sensie - dzięki zachomikowanym wierszom Belli Achmaduliny. Kiedy przed pięciu laty zmarła ta moskiewska poetka, przez cały dzień jej pogrzebu w metrze zamiast reklam nadawano jej wiersze czytane przez autorkę. Rosjanie umieją i takie rzeczy.
26 V 2013
Wiersze trojga ważnych poetów. Materiał wydanej w latach sześćdziesiątych płyty Jarosława Iwaszkiewicza czytającego swoje wiersze - według własnego wyboru, z trzech tomów, które uważał za kamieni milowe swojej poezji: Oktostychy, Lato 1932 i Jutro żniwa, a także kilka ostatnio drukowanych (tzn. przed ową sesją). Autorska lektura ma w tym wypadku zwolenników i przeciwników. Mnie skleja się ona z osobowością autora, nawet jeśli dobry aktor powiedziabny te wiersze inaczej.
Drugi poeta: Frank O'Hara, legenda i rewolucjonista formalny, robił całe dekady wcześniej i po angielsku to, co w latach 90-tych odkryli poeci pokolenia brulionu. Bardzo interesujące doświadczenie. I trzecia osobowość - wyrywkowo już tu obecna: Anne Sexton. Poetka do odkrycia w Polsce, choć kojarzyć nam się może z jakimś pomieszaniem Poświatowskiej i Świrszczyńskiej. Miłość, śmierć, kobiecy erotyzm i wielka neurastenia. No, wszystko wielkie - również wielka poezja. Dla niedowiarków link do polskiego przekładu jednego z prezentowanych w poświęconym jej folderze wierszy: Umarli znają prawdę.
24 XII 2012
Nowe-stare Święta, Nowy Rok. Wszystkim zaglądającym tu nieznajomym i przyjaciołom życzę wszelkiej pomyślności i pogody. Pod choinką chciałbym podzielić się czymś specjalnym: zrealizowanym przez Andrzeja Wajdę krótkim filmem dokumentalnym "Pogoda domu niechaj będzie z tobą", poświęconym Jarosławowi Iwaszkiewiczowi. Powstał on na marginesie "Panien z Wilka". Wajda pojechał z Iwaszkiewiczem do Byszew, filmował pisarza. Trzy fragmenty wmontował w swoje dzieło - pozostałe są tutaj. Iwaszkiewicz na tle rozwalającego się dworu wspomina swoje wizyty w miejscu, które było pierwowzorem literackiego Wilka. Niezwykły utrwalony fragment rzeczywistości, tak ważny i piękny jak film fabularny, który potem powstał. A więc: Pogoda domu niechaj będzie z tobą....
8 XII 2012
Przed rokiem, wstawiając płytę An American Prayer Jima Morrisona, pisałem o sesji z poezją nagranej w Paryżu, w dniu urodzin rockmana. Słuchałem tego przeszło dwadzieścia lat temu i było to chyba jedno z pierwszych moich zetknięć z "głosami poetów". Od dziś w folderze Jim Morrison, jako materiał z płyty The Lost Paris Tapes. Dodatkowo umieszczam plik pdf ze skanami rękopisu Morrisona z tego okresu, z paryskimi wierszami.
7 XI 2012
"Zapytacie oczywiście: a dalej, Wieniczko, co piłeś dalej?" Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w folderze Wieniedikt Jerofiejew z autorską lekturą nieśmiertelnej "Moskwy-Pietuszki". Ważny utwór w historii literatury XX wieku, ważny moment w historii tego zbioru. Właśnie: niespodziewanie zorientowałem się, że przed miesiącem minął rok od pojawienia się pierwszych głosów poetów. To jest więc sposób na poetyckie uczczenie tego malutkiego jubileuszu - podróż z Wieniczką, "niepijana", trochę szalona, ironiczna i smutna. Legendarny zapis z 1973 roku - może ktoś pamięta fragment filmu dokumentalnego z końca lat 80-tych, na którym Jerofiejew, już publikowany autor, zalkoholizowany i przybity chorobą (rak krtani), słucha z magnetofonu swojego własnego głosu - właśnie tego.
29 X 2012
Ostatnio nie stopniowo, ale skokowo, jak dziś. Dwa głosy z kręgu paryskiej "Kultury". Gustaw Herling-Grudziński i Konstanty A. Jeleński. Uznajmy, że obaj zasługują na miano poetów. Ponadto z archiwum PR 2 nagrania "kwestionariusza Prousta", czyli przeróżnych zasadniczych pytań zadawanych Julii Hartwig i Jerzemu Pilchowi przez Dorotę Gacek. Szczerze mówiąc: nie zazdroszczę, a wręcz przeciwnie, współczuję, choć również jestem wdzięczny, bo posłuchać warto. I jeszcze zachomikowane głosy z przeszłości, wiele głosów i różnych: Melchior Wańkowicz, Paweł Huelle, Maria Iwaszkiewicz, Wiesław Myśliwski. I na deser w folderze Głosy zwane muzyką Arabesque Nr 2 Claude'a Debussy'ego w wykonaniu kompozytora, poprawione technicznie. To i Window in time Rachmaninowa przywraca wiarę w to, że z tą techniką to jednak w dobrym kierunku (trzy razy to!). Smacznego!
16 IX 2012
"Poniedziałek: ja. Wtohek: ja. Śhoda: ja. Czwahtek: ja. Piątek". Autorska lektura "Dziennika" Gombrowicza może postawić na głowie wyobrażenie o tym pisarzu, tak więc szczególnie wrażliwym - odradzam. Ale ci, co posłuchają, dowiedzą się, dlaczego "naturalność" była dla niego tak ważna, skoro sam robił wrażenie tak nienaturalne. Obok dwóch obszernych fragmentów "Dziennika" czytanych przez pisarza, umieszczam filmik z wywiadem dla telewizji francuskiej, pogłebiający wspomniane wrażenie. Materiały w folderze Witold Gombrowicz.
7 IX 2012
Po długiej przerwie wracam z Iwaszkiewiczem i Karolem Szymanowskim. Czwarty odcinek gawęd, poświęcony szkole, dwudziestominutowy fragment (niestety bez początku) audycji z pisarzem z 1967 roku oraz przemówienie na Festiwalu Chopinowskim w 1955 - to głos pisarza ze Stawiska. Szymanowski w folderze Głosy zwane muzyką opowiada o Harnasiach oraz gra - ale jak, ale jak. To ostatnie zachomikowane (dziękuję bardzo!), podobnie jak folder Józef Hen, zawierający cykl "Zapiski ze współczesności", felietonów wspomnieniowych tego pisarza.
29 V 2012
Anna Piwkowska czyta wiersze z tomu "Lustrzanka" na spotkaniu w Domu Literatury 23 V 2012. Dziękuję Autorce za zgodę na dokonanie i zamieszczenie nagrań.
23 V 2012
Eugene Ionesco czyta swą klasyczną sztukę "Łysa śpiewaczka". Nic nie rozumiem po francusku, ale wydaje się zabawne.
20 V 2012
Zbiór opowiadań amerykańskiej noblistki Toni Morrison zatytułowany "A Mercy" w interpretacji autorki.
25 IV 2012
Postscriptum do filmu "Skowyt" - płyta "Howl and other poems" Allena Ginsberga. Choć go u nas dużo i jednak bardzo się powtarza, za każdym razem jest trochę inny. Inny w każdym wykonaniu tego samego utworu i inny w każdym jego przesłuchaniu - a to już dużo.
14 IV 2012
Antoni Słonimski mówi o poezji i czyta swoje wiersze - z archiwów BBC.
19 III 2012
Kolekcja kilkudziesięciu utworów sztandarowego pisarza amerykańskiej Beat Generation Jacka Kerouac'a, kilkanaście z nich czytanych na tle bardzo dobrej muzyki jazzowej. Plus folder jednego z patronów Beat Generation - Henry'ego Millera. W nim "Just Wild about Harry" - mało znana sztuka teatralna z początku lat 60. w interpretacji autora.
17 III 2012
Nowa wiosna, wypada otrząsnąć się z zimowej senności. Nieco literatury anglojęzycznej. Utworzony na początku marca folder z prozą Johna Upidke czytaną przez autora, dziś nieco uzupełniony, oraz dwie nowości: Kurt Vonnegut czytający jedno z opowiadań i nagrania trzech fragmentów utworów czytanych przez Francisa Scotta Fitzgeralda, zarejestrowane w 1940 roku, ostatnim roku życia autora. Są to: "Ode to a Nightingale" Johna Keatsa, szekspirowski monolog Otella przemawiającego do weneckich senatorów oraz "On Growing Old" Johna Mansfielda. Prócz tego krótki filmik na którym Fitzgerald pisze.
28 II 2012
Zachomikowane cztery filmy dokumentalne, poświęcone Charlesowi Bukowskiemu, Allenowi Ginsbergowi, Sylwi Plath i Edwardowi Stachurze. Z polski lektorem, w folderach z utworami tych pisarzy.
27 II 2012
W folderze Głosy zwane muzyką kolejny grający Rosjanin. Sergiusz Prokofiew wykonuje swój III Koncert fortepianowy i utwory na fortepian solo. Muzykę zawdzięczam namiarom Michała, za które dziękuję. Dołączam dziesięciominutową sekwencję dokumentalną o Prokofiewie - kompozytorze i pianiście.
23 II 2012
W folderze Aleksander Wat czternaście odcinków audycji Radia Wolna Europa z nagraniami rozmów Aleksandra Wata z Czesławem Miłoszem, które stały się podstawą książki Wata "Mój wiek". Nie wiem, co stało się z tymi taśmami, wydaje mi się, słyszałem, że zdeponowane są w garażu syna Miłosza, tym cenniejsze te audycje przygotowane przez Krzysztofa Rutkowskiego (takiego literaturoznawcę, spokojnie...).
10 II 2012
Cztery filmy dokumentalne poświęcone Bułatowi Okudżawie, który mówi i śpiewa.
3 II 2012
Spośród wypowiedzi o poezji Wisławy Szymborskiej (jak mówią politycy: "poezji Wisłockiej") wyłowiony głos Julii Hartwig, w folderze "Julia Hartwig mówi i wspomina".
2 II 2012
O śmierci bez przesady
Nie zna się na żartach,
na gwiazdach, na mostach,
na tkactwie, na górnictwie, na uprawie roli,
na budowie okrętów i pieczeniu ciasta.
W nasze rozmowy o planach na jutro
wtrąca swoje ostatnie słowo
nie na temat.
Nie umie nawet tego,
co bezpośrednio łączy się z jej fachem:
ani grobu wykopać,
ani trumny sklecić,
ani sprzątnąć po sobie.
Zajęta zabijaniem,
robi to niezdarnie,
bez systemu i wprawy.
Jakby na każdym z nas uczyła się dopiero.
Tryumfy tryumfami,
ale ileż klęsk,
ciosów chybionych
i prób podejmowanych od nowa!
Czasami brak jej siły,
żeby strącić muchę z powietrza.
Z niejedną gąsienicą
przegrywa wyścig w pełzaniu.
Te wszystkie bulwy, strąki,
czułki, płetwy, tchawki,
pióra godowe i zimowa sierść
świadczą o zaległościach
w jej marudnej pracy.
Zła wola nie wystarcza
i nawet nasza pomoc w wojnach i przewrotach,
to, jak dotąd, za mało.
Serca stukają w jajkach.
Rosną szkielety niemowląt.
Nasiona dorabiają się dwóch pierwszych listków,
a często i wysokich drzew na horyzoncie.
Kto twierdzi, że jest wszechmocna,
sam jest żywym dowodem,
że wszechmocna nie jest.
Nie ma takiego życia,
które by choć przez chwilę
nie było nieśmiertelne.
Śmierć
zawsze o tę chwilę przybywa spóźniona.
Na próżno szarpie klamką
niewidzialnych drzwi.
Kto ile zdążył,
tego mu cofnąć nie może.
Zostańmy z tym wierszem i głosem Poetki, który zamilknąć nie może.
Kilka Jej wypowiedzi, audycji radiowych w których mówi o swojej twórczości i czyta wiersze oraz czytane przez Autorkę pięć nowych wierszy z tomu „Chwila”.
27 I 2012
Vladimir Nabokov czytający swoje utwory. Przyznam, że nie jestem entuzjastą, a pretensjonalność lektury przerzuca mi się także na czytanie jego rzeczy, dając fatalny skutek. Ale to przecież bardzo ciekawe: fragment "Lolity" ("Wanted, wanted, Dolores Haze!"), wykład o rosyjskiej poezji (tutaj to aktorskie zacięcie jest jakoś bardziej znośne), liczne fragmenty prozy i nagranie całego spotkania autorskiego.
20 I 2012
W folderze Bułat Okudżawa rosyjski film dokumentalny prezentujący twórczość tego artysty. Znakomite fragmenty z wykonywanymi piosenkami.
14 I 2012
Coś z pogranicza poezji i rocka - folder Jim Morrison i płyta "An American Prayer", nagrana przez członków The Doors po śmierci Morrisona do materiałów z sesji nagraniowej w Paryżu, podczas której czytał swoje wiersze z wydanego w 1970 roku tomiku pod tym tytułem. Wyszła rzecz niepowtarzalna. A słuchając Morrisona nie ma się wrażenia, jak przy ostatniej płycie zespołu, że coś się z nim niedobrego dzieje. Nie jest starym bluesmanem ani beczką wypełnioną piwem, tylko młodym obiecującym poetą beatnikiem. Szkoda, że tak się skończyło. Dobrze, że było. Kiedyś miałem na kasecie magnetofonowej materiał bootlegu tej sesji, bez muzyki - bardzo fajny. Chciałby tego posłuchać, może ktoś ma...? Dziś Morrison z muzyką plus płyta zespołu Świetliki w folderze Marcin Świetlicki.
12 I 2012
Dwa opowiadania Johna Steinbecka czytane przez autora. Nowy folder poświęcony pisarzowi. Wracamy do grona noblistów.
9 I 2012
Poezja niejedno ma imię. Dziś Marcin Świetlicki i zachomikowana kolekcja płyt i filmów.
7 I 2012
W folderze poświęconym Miłoszowi sesja nagraniowa podczas której poeta czytał wiersze Mickiewicza - od najwcześniejszych po liryki lozańskie. Tytuł płyty: Miłosz czyta Mickiewicza.
5 I 2012
Trochę prozy, a właściwie: dużo prozy. Folder: Toni Morrison, a w nim powieść tej amerykańskiej noblistki "Beloved" (w polskim przekładzie Renaty Gorczyńskiej jej tytuł "Umiłowana"), sam utwór zresztą również nagrodzony Pulitzerem. Sześć płyt z kompletną lekturą autorki, wydanych w USA jako audiobook. Życzę smacznego!
3 I 2012
W zakładce W. H. Auden materiał z płyty "The Voice of the Poet" z recytacją 26 utworów wybranych i przeczytanych przez poetę. Prócz tego booklet z komentarzem i tekstem czytanych wierszy.
31 XII 2011
W zakładce Charles Bukowski nowa płyta: "Hostage", na której Bukowski czyta swoje wiersze w atmosferze, powiedzmy, sylwestrowej. I to się udziela, i to się udziela. Wiele poezji w Nowym Roku!
29 XII 2011
Nowa zakładka: Robert Frost i wiersze czytane przez tego klasyka dwudziestowiecznej amerykańskiej poezji. Poniżej tłumaczenie czytanego przezeń utworu "Stopping by the Woods by on a Snowy Evening".
Przystając pod lasem w śnieżny wieczór
Wiem, czyj to las: znam właścicieli.
Ich dom jest we wsi; gdzieżby mieli
Dojrzeć mnie, gdy spoglądam w mroku
W ich las, po brzegi pełen bieli.
Koń nie wie, czemu go w pół kroku
Wstrzymałem: żadnych zagród wokół;
Las, lód, jeziora - tylko tyle
W ten najciemniejszy wieczór roku.
Dzwonkiem uprzęży koń co chwilę
Pyta, czy aby się nie mylę.
Tylko ten brzęk - i świst zawiei
W sypiącym gęsto białym pyle.
Ciągnie mnie w mroczną głąb tej kniei,
Lecz woła trzeźwy świat nadziei
I wiele mil od snu mnie dzieli,
I wiele mil od snu mnie dzieli.
24 XII 2011
Chciałbym bardzo serdecznie pozdrowić wszystkich przyjaciół i słuchaczy "głosów poetów" i życzyć Wam w Święta: Wiary, Wadziei, Miłości na co dzień. U Josifa Brodskiego ten wiersz:
GWIAZDA BOŻEGO NARODZENIA
W porze zimowej, w wiosce, która czuła się zadomowiona
w upale, a nie w zimnie, i w poziomach, nie w górskich pionach
przyszło na świat w jaskini dziecię - po to, aby zbawić ten świat.
Wiał ostry, jak to bywa na pustkowiu i zimą, wiatr.
Dziecięciu wszystko zdawało się ogromne: pierś matki, para
z nozdrzy wołu, dary Kaspara, Melchiora i Baltazara,
złożone przez nich przed progiem, gdy ze szpar wrót trysnął blask.
Dziecię było zaledwie kropką - kropką była też jedna z gwiazd.
Z uwagą, bez mrugnięcia, przez blade, rozpierzchłe chmury
w Narodzonego w żłobie wpatrując się z dala i z góry -
z głębin kosmosu, z jego przeciwległego końca -
zaglądała w jaskinię gwiazda. Spojrzeniem Ojca.
Przekł. Stanisław Barańczak.
20 XII 2011
Dzień Charlesa Bukowskiego - trzy płyty z jego recytacją oraz zachomikowany film dokumentalny o poecie. Dużo autentyku.
17 XII 2011
Zakładając to konto miałem dość określone kryteria tego, co chciałem tu umieścić. Potem okazało się, że pisarze nie tylko czytają i recytują swoje utwory, ale również mówią o nich, a nawet je śpiewają. W porządku. Pojawił się więc Edward Stachura we własnej osobie i doskonale komponował się z poetyckim towarzystwem. W przypadku Bułata Okudżawy nie wiedziałem co zrobić. Pisał prozę, wiersze, piosenki, które wykonywał w jedyny sposób. Dokładnie przykład Stachury. Kilka wierszy czytanych przez niego pojawiło się w odpowiednim folderze. Dziś uzupełniam go o trzy czytane przez niego wiersze i podfolder "Śpiewa Bułat Okudżawa". Kiedy już umyte okna i podłogi, może trochę okudżawowskiego ciepła i melancholii.
15 XII 2011
Nowa zakładka: Pablo Neruda, w której wierszem "Arte Poetica" wkraczamy w nowy obszar językowy: hiszpański. Sucha się bardzo dobrze, a są tacy, którzy uważają autora za najwybitniejszego poetę XX wieku wszystkich języków. Poza tym trzy wiersze Dylana Thomasa, dwa Anne Sexton i jeden Sylwi Plath.
8 XII 2011
Trzy "nowe" wiersze T. S. Eliota, wśród nich poemat "Gerontion", jeden z nasłynniejszych wierszy o starości.
6 XII 2011
Nowa zakładka: Charles Bukowski. W niej płyta z 2003 roku z wierszami czytanymi przez Buka i znakomitym podkładem muzycznym złożonym z utworów klasycznych i jazzowych. Parafrazując epitafium na grobie tego poety: spróbuj!
2 XII 2011
Josifa Brodskiego wiersze weneckie i bożonarodzeniowe, żeby wejść w grudniową atmosferę. Zresztą u niego dużo śniegu, jeśli nic w pogodzie się nie zmieni, to jeszcze czegoś poszukam.
30 XI 2011
Dwa wiersze mało znanej u nas amerykańskiej poetki Anne Sexton. Prekursorka poezji kobiecej, zmysłowa, przełamująca literackie tabu, przyjaciółka Sylwi Plath, samobójczyni też niestety.
W zakładce Głosy zwane muzyką materiał z płyty A Window In Time, zawierającej zremasterowane utwory na fortepian Sergiusza Rachmaninowa, grane przez kompozytora. Nie wiadomo, co bardziej podziwiać, pianistykę Rachmaninowa, czy cudo techniki, jakim jest ta płyta. W odróżnieniu od koncertów, które grał w sposób trochę zblazowany, „skromnie”, jakby bez szacunku dla samego siebie, tutaj jest chyba wszystko, co mógł dać światu i jako kompozytor i jako wykonawca.
27 XI 2011
Niewiele osób wie, że Szostakowicz był także dobrym pianistą, właściwie profesjonalnym. Jego największy międzynarodowy sukces to udział w I Konkursie Chopinowskim w 1927 roku – Rosjanie zrobili wtedy furorę (I nagrodę dostał Lew Oborin), ale Szostakowicza coś rozbolało, bodaj wyrostek i się spalił. Był na tę branżę zbyt nerwowy. Grał wtedy też w domu teścia Iwaszkiewicza, zrywając strunę w fortepianie i anegdota ta dobrze koresponduje z perkusyjną techniką, jaką pokazuje akompaniując Mścisławowi Rostropowiczowi w swojej Sonacie wiolonczelowej d-moll Op 40. To już klasyka XX wieku. Ostatnio świetnie gra ją Anne Gastinel, ale nagranie, które znajduje się w zakładce Głosy zwane muzyką, jest chyba najlepszym wykonaniem.
24 XI 2011
Dwa wiersze i wypowiedź wspomnieniowa ks. Jana Twardowskigo, który nie lubił czytać własnych wierszy, ale czytelnicy lubili jak to robił. Nagrania niestety należą do rzadkości.
22 XI 2011
Nowa zakładka: Marek Hłasko. W niej wyjątkowo trzy dokumenty: wywiad telefoniczny z Hłaską dla programu "Muzyka i aktualności" oraz dwie rozmowy z nim: z 1958 i 1963 roku. "Łączymy się z Paryżem. Halo? Prosze mówić..."
19 XI 2011
Dwadzieścia sześć nowych wierszy Miłosza dodanych do folderu Miłosz czyta Miłosza. Wieczór autorski w Radiu Bis w 1996 roku. Miłosz w urodziny, w świetnej formie przeczytał wszystkie swoje najważniejsze utwory. Antologia osobista.
17 XI 2011
Cztery wiersze Bułata Okudżawy, który nie tylko śpiewa, ale czyta wiersze, osiągając ten sam efekt bez muzyki.
Z prozy: opowiadanie Williama Faulknera The Old Man - klasyka "short story"
14 XI 2011
W zakładce Czesław Miłosz „Różewicz rozmawia z Miłoszem”, czyli pięć trzydziestominutowych odcinków wywiadu z Różewiczem i Miłoszem przeprowadzonego w 1999 roku przez Renatę Gorczyńską. W założeniu miał to być dialog mistrzów, którzy jednak się do siebie prawie nie odzywali. Moim skromnym zdaniem przyczyną była nieśmiałość. Rozmowy przedrukowywane już w książkach Miłosza i Różewicza, więc włączone do kanonu.