Kończy się rok. Zleciał. Przyniósł piękno, rozkosz, prawdę, szaleństwo i... rozczarowanie. Bo dawał i odbierał, a potem znowu dawał (kopa w duszę). I dodawał czasem skrzydeł i rzucał wyzwania. Kłody pod serce, aby potem sypnąć nadzieją jak złotem. Przynosił radość i ból. Fantazję i grzech. Czasem dobijał jak wróg. A czasem głaskał po włosach jak najlepszy przyjaciel. Był trochę słodki, ciut gorzki, lekko słony i kwaśny - nauczyciel, kochanek, alkoholik, pajac, majster, miłośnik. Pozwalał mieć plany, pozwał spełniać marzenia. Pozwalał wyciągać wnioski i bliskich na długie spacery. Zostawi coś po sobie - jakąś czułość. Jakąś miłość. Jakąś małą wojnę.

< />

Statystyki

 

WITAM SERDECZNIE
CHOMICZKI
NA MOJEJ STRONCE

 

 

 

 
Ekologia.pl - prognoza pogody