Tam, gdzie Bóg wymaga od człowieka, aby Udowodnił, że chce Go kochać i dobrowolnie służyć
przez wieczność, z szacunku dla Jego nieskończonych doskonałości,
Lucyfer mówi : ''Zniewolę ludzkość pod totalitarną dyktaturą, pozbawiając ich wolności fizycznych
i psychicznych, a tym samym zaneguję ich umiejętność posługiwania się intelektem i wolną wolą
zgodnie z zamierzeniami Boga''.
''Szaleństwo, zbrodnie, upodlenie, jest dziełem złego ducha. To on podburzył pierwszych ludzi do nieposłuszeństwa Stwórcy. Miało ono dać niezależność i wszechwiedzę; w rzeczywistości naruszyło moralny porządek świata i stało się przyczyną wszystkich nieszczęść.''
''Nieubłagany, odwieczny wróg rodzaju ludzkiego wie, że chwała Boża jest celem istnienia wszelkiego bytu, a zwłaszcza człowieka, dlatego przeszkadza jej w różny sposób przez oddanych sobie ludzi, ich fałszywe filozofie, ideologie, moralny rozkład i terror.''
- śp. Ks.Stanisław Tworkowski
''Czasem Bóg cię odstąpi, to znowu bliżni prześladować cię będą, a co większa, ty sam sobie ciężarem będziesz. I nic cię nie uwolni od cierpienia, żadne pocieszanie nie przyniesie ulgi, lecz musisz wytrwać w cierpieniu, jak długo Bóg zechce. Albowiem Bóg żąda, abyś nauczył się cierpieć bez pociechy, abyś całkowicie Jego poddał się woli i przez cierpienia coraz większej nabierał pokory. Nikt tak głęboko nie odczuje męki Chrystusa, jak ten, kto sam dużo wycierpiał. Krzyż przeto zawsze gotowy stoi i czeka cię wszędzie. Nie ujdziesz przed nim, dokądkolwiekbyś uciekał, ponieważ gdziekolwiek zajdziesz, wszędzie poniesiesz samego siebie i zawsze znajdziesz samego siebie. Czy skierujesz się w górę, czy na dół, na zewnątrz czy wewnątrz siebie, wszędzie znajdziesz krzyż i wszędzie musisz zdobywać się na cierpliwość, jeśli chcesz mieć pokój wewnętrzny i zasłużyć na wiekuistą koronę.'' Tomasz a Kempis - ''O Naśladowaniu''
''Rodzaj wybrany, królewskie kapłaństwo, naród święty, lud nabycia'' (I. Piotr 2, 9). Istotnie, przyjaciel krzyża to człowiek wybrany przez Boga z pośród wielu tysięcy ludzi, którzy w życiu swojem kierują się zmysłami i samym tylko rozumem. Wybrany zaś po to, aby całkowicie stał się człowiekiem Bożym, wyższym ponad rozum i poskramiającym swe zmysły przez żywot oświecony światłem wiary i przepojony gorącą miłością krzyża. Przyjaciel krzyża to król potężny , to bohater, triumfujący nad pożądliwościami szatana, świata i własnego ciała. Umiłowaniem pokory niszczy on pychę szatana, umiłowaniem ubóstwa zwycięża chciwość świata, zaś umiłowaniem cierpienia zabija w sobie pożądliwości ciała. Przyjaciel krzyża to człowiek święty , obcy wszystkiemu co ziemskie, gardzący wszystkiem, co doczesne i przemijające. Żyje on niebem, zaś na ziemi czuje się obcym i pielgrzymem. Nie przywiązuje się do niej, spogląda na nią obojętnie i depce ją z pogardą'' - Św. Ludwik Marja Grignon de Montfort
A gdy przyjdą do was...*
Przyjdą do was - z gwiazdą promienną - nowi pastuszkowie
i rozgłaszać wam będą wieść o nowych Betlejemach
i nowo narodzonych ''zbawcach'' -
lecz wy im nie wierzcie:
bo jeden tylko wam się narodził Bóg i Zbawca -
Jezus Chrystus.
Przyjdą do was - ze śpiewaniem jasełkowym - nowi aniołowie
i nucić wam poczną melodię ziemskich rajów
i doczesnych szczęść -
lecz wy im nie wierzcie:
bo jeden tylko zgotował raj ludzkości - sam Bóg,
a ten stracony został poprzez grzech
i przez odstępstwo od przykazań Bożych.
Przyjdą do was - z kadzidłem i złotem - nowi trzej królowie
i wieścić wam będą braterstwo wszechświatowe
i pokój dobra ze złem -
lecz wy im nie wierzcie:
bo jedno tylko jest braterstwo prawdziwe na ziemi -
to, co ma Boga za Ojca, a bliżniego za brata w Bogu;
i jeden tylko jest prawdziwy pokój na ziemi -
ten, co zstępuje z nieba, i dan jest ludziom dobrej woli.
KS.JÓZEF WARSZAWSKI SJ - *''Inter nos'', Madrid, 12/1977 ''Z KAZALNIC PRZYGODNYCH''
'' Tylko ten imię poniesie człowieka z sobą w próg wieczności, kto tyle posiadł duszy, iż się nie cofa przed z ''mocami piekieł'' bojem. Tyle odwagi, iż podejmuje trud wspinania się pod perć nadniebną.''
'' Kto raz skosztował przedsmaku zwycięstwa, zwycięstwa samego siebie nad niższym w sobie ''ja'', ten wie i wiedzieć nie przestanie, że wyższa jest rozkosz ducha z odniesionego zwycięstwa, aniżeli rozkosz ciała w poniesionej porażce.''
'' Istnieje bowiem prawo, według którego rozpadać się musi wszystko, co jest złożone z materii, jeżeli nie zaistnieje czynnik, który swą mocą rozpadliwość oną sprzęgnie w jedno i spoi. Istnieje prawo, którego nie zmieni żadna doktryna, ani fałsz żaden, iż bezład materii można opanować jedynie przez czynnik ładu, a bezkształt przez element kształtu. Prawo, według którego jedynie czynnik wyższy od materii, czynnik, który sam nie podlega jej prawu, zdolen utrzymać ład w jej elementach i składowych, co same sobie zostawione skazane są na nieład, rozpad, i kompletną chaotyczność. Istnieje prawo - a siła miażdżeń jego konsekwencji jest bezwzględna - według którego materia jakakolwiek, jeśli nieopanowana przez pierwiastki kształtujące, musi rozsypać się w odmętach chaosu i w jego piekłach kłębić się boleśnie pokąd nie zrodzi kształtu. I obojętną zgoła jest rzeczą, czy to będzie materia tworząca substrat pod którykolwiek ze znanych nam pierwiastków chemicznych, czy też materia stanowiąca substrat (czyli ciało) pod istnienie poszczególnej jednostki ludzkiej, czy wreszcie materia mająca służyć jako substrat dla miliona cielesnych istnień pod dzieje i posłannictwo ich narodu.''
'' Odgadujesz wreszcie, gdzie się ukrywa tajemnica wewnętrznego człowieka? Trzeba urodzić duchowo samego siebie. A to większy trud niż poród wedle ciała. Bo go trza dokonać samemu! W własnych ranach duszy i w strzępach dartej krwawo woli. I całkowicie sam. Nie spychaj niczego na warunki ani na życiowe ciosy. Nawała pokus równie jako morska burza - Dzielnych pływaków unosi a słabych zanurza.''
'' Cios jest zawsze ciosem tylko. Sprawcą zwycięstwa lub klęski wyłącznie Ty. Cios jest warunkiem tylko. Rozkazodawcą zaś jedynie Ty. Cios i warunek - obojętnie czy jest sprzyjający czy też nie - jest li tylko żywiołem. Skłębionym chaosem. Czynnikiem potencjalnym podatnym zarówno na wielkie dobro jak na wielkie zło. Mistrzem niepokonalnym jesteś zawsze ''Ty'' . Więc nie spychaj niczego na warunki , albo ciosy.''
''Charakter bowiem to kształt duchowy wyrażający się w działaniu według zasad tak, iż zawsze przewidzieć można w ogólnych zarysach , co jednostka obdarzona charakterem uczyni. A osobowość to wewnętrzny mistrz rzeżbiący własnej duszy kształt i wstawiający go w harmonię wszechistnienia.''
'' Abyśmy przeciwstawiać się umieli zawsze temu odłamowi ludzi, który wyszydza, co czcimy - abyśmy się nie zlękli wroga w sobie - byśmy narzucać umieli wszystkim wkoło, mimo upadków własnych, zasady prawe, proste, choć poniewierane - byśmy godnymi byli śladem wielkich ojców nieść ryngrafy - podnieś skroń ku niebu - i pomódlmy się - by każdy z nas - Ty i ja - zwać mogli się na wieki Jej Sługą.''
Ks.Józef Warszawski SJ - Listy o życiu wewnętrznym. wyd 1948
ŚP Ks.prof.mjr AK Józef Warszawski SJ ''Ojciec Paweł''
09-03-1903 - 01-11-1997
'' Niema człowieka, któryby nie cierpiał. Wiele, czy mało, dobrze, czy żle, w taki, czy inny sposób, każdy jednak cierpieć musi i istotnie cierpi. Jest to stwierdzenie rzeczy ogólnie znanej i niezaprzeczonej, a przez to prawie banalne, ale równocześnie jest to prawda głęboka, ściśle związana z pobytem człowieka na ziemi. Bez cierpienia niema życia na świecie, niema też i zbawienia w życiu przyszłem. ''Kto nie doznał goryczy ni razu, ten nie dozna słodyczy w niebie'', mówi nasz wielki poeta, ujmując w tych prostych słowach prawdę i zasadę moralną chrześcijańską i ogólno-ludzką. Ale, chociaż cierpienie tak jest powszechne i tak nieodłączne od człowieka, a ilość cierpienia nie zmniejsza się mimo rozwoju ludzkości i wielkiego na wszystkich polach postępu, to jednak jakże fałszywie na cierpienie patrzymy, jakże nie pojmujemy i nie rozumiemy jego znaczenia, jego celu i wprost konieczności jego. Człowiek uważa je za największe swoje nieszczęście i przekleństwo, nie chce, nie umie cierpieć i uciec przed cierpieniem pragnie, albo w jakikolwiek bądż sposób ukryć się przed niem i zabezpieczyć, choćby kosztem cierpienia innych, kosztem własnego upadku i zaprzepaszczenia własnego zbawienia. O ileż mniej zła byłoby na ziemi, gdybyśmy rozumieli konieczność cierpienia, umieli cierpieć i przyjmowali cierpienie jako ekspiację naszych win i błędów. Człowiek jednak cierpieć nie chce i jak tylko może, przerzuca cierpienia na drugich i stąd tyle zła, tyle grzechów, tyle nieszczęść, przestępstw i zbrodni na świecie. Choroba i nieszczęścia zawsze będą na ziemi, ale o ileż mniej byłoby cierpień fizycznych i moralnych, gdyby ludzie więcej do zaparcia siebie samych byli zdolni, gdyby cierpieć umieli i innym cierpień oszczędzali. Nie chcemy cierpieć, bo zapominamy, że ziemia to nie Raj, nie miejsce wiecznego pobytu człowieka, ale przystań chwilowa, padół płaczu i łez dolina, a życie ziemskie to tylko czas próby, okres pracy i zarabiania na życie przyszłe, na niebo lub piekło. To zbieranie zasług zaś polega na życiu zgodnem z prawem Bożem, oraz na cierpieniu, od którego nic nas uwolnić nie może, ani najlepsze, ani najgorsze życie, ani grzech ani świętość. Wszystko zatem sprowadza się nie do tego, czy będziemy cierpieć, czy też nie, lecz do tego, jak cierpieć będziemy, aby cierpienie czynnikiem się stało naszego zbawienia. Jak zaś cierpienie znosić, jak się w niem zachować, wogóle jaką jest wartość i jaki wyższy sens ludzkiego cierpienia, tego nie nauczy człowieka żadna szkoła, ani żadna na świecie filozofia, a tylko jedna i jedyna wiara katolicka i Mistrz jej i Prawodawca, Jezus Chrystus, arcywzór cierpienia, ludzkich złości i przewrotności, niewinna ofiara. Krzyż jego, symbol cierpienia, jest zarazem symbolem zbawienia i dlatego krzyż winien być naszym przewodnikiem, naszym drogowskazem w cierpieniu, naszym nauczycielem, naszą ucieczką i pociechą, a zarazem rękojmią, iż cierpienia nasze nie pójdą na marne, lecz wysłużą nam niebo i wieczne po śmierci królowanie. ''In hoc signo vinces''.
D.W. MUT ''Pójdżmy drogą krzyża. O chrześcijańskiem cierpieniu'' wyd 1934. Ks.Stanisław Szpetnar - przedmowa