*Z technicznego punktu widzenia nigdy się z tobą nie prześpię. *

                                                               

                                                                    "Image

 

-Martwisz się o nią? - spytałam
-Eee..
Nie był skłonny udzielić mi odpowiedzi.
-Wyjawisz mi co zrobiła żeby zagłuszyć przed tobą swoje myśli?
Rzucił mi podejrzliwe spojrzenie.
-Tłumaczyła słowa do "Glory, glory, hallelujah" na arabski. A kiedy skończyła zaczęła od początku, tylko że przeszła na koreański język migowy.
Zaśmiałam się nerwowo.

 

                                                      "Image                  "Image

 

 

 "... - Co chciałabyś wiedzieć?

 

- Ile masz lat?

- Siedemnaście - odparł bez namysłu.

- I od jak dawna masz te siedemnaście lat?

Wargi Edwarda drgnęły. Patrzył przed siebie.

- Jakiś czas - przyznał w końcu.

- Okej - Ucieszyło mnie to, że jest ze mną szczery. Przyjrzał mi się uważnie, tak jak wtedy, gdy bał się, że doznam szoku. Uśmiechnęłam się szerzej, żeby go uspokoić, ale w odpowiedzi zmarszczył czoło.

- Tylko się nie śmiej... Dlaczego możesz się pokazywać w dzień?

I tak zachichotał.

- To mit.

- Słońce was nie spala?

- Też mit.

- A co ze spaniem w trumnach?

- Mit. - Zawahał się przez chwilę, po czym dodał zmienionym głosem: - Ja nie śpię.

- Wcale?

- Nigdy. - Ledwie go było słychać. Spojrzał na mnie ze smutkiem. Zapomniałam, nad czym się zastanawiam, i zatonęłam w jego złotych oczach. Ocknęłam się dopiero, gdy odwrócił wzrok.

- Nie zadałaś mi najważniejszego pytania - oświadczył grobowym tonem.

Zamrugałam kilkakrotnie, nadal odrobinę oszołomiona.

- To znaczy?

- Nie interesuje cię moja dieta? - naigrywał się ze mnie.

- Ach, to - mruknęłam.

- Tak to. Nie chcesz wiedzieć, czy piję krew?

Wzdrygnęłam się..."

 

                                                                                                           Stephenie Meyer "Zmierzch"

 

                                                                             "Image

 

"... Nigdy w życiu nie widziałam nikogo i niczego piękniejszego - mego zachwytu nie tłumiło ani zmęczenie, ani wyziębienie. Siedem miesięcy rozłąki okazało się nic dla mnie nie znaczyć. Nie dbałam o to, co powiedział mi wtedy w lesie. Nie dbałam o to, że mnie nie chciał. Byłam gotowa zrobić dla niego wszystko, nawet poświęcić własne życie..."

                                                                                                              Stephenie Meyer "Księżyc w nowiu"

 

                                                                             "Image

 

 

"... Edward przemówił do niego tonem tak łagodnym i uprzejmym, że paradoksalnie, wypowiedziane w ten sposób słowa zabrzmiały jeszcze groźniej:

- Nie zabiję cię teraz tylko dlatego, że Bella wpadłaby w rozpacz.

- W rozpacz?- zdziwiłam się.

Zerknął na mnie z uśmiechem i pogłaskał mnie po policzku.

- Może nie dziś - powiedział - ale jutro rano...

Znów zwrócił się do Jacoba.

- Ale jeśli kiedykolwiek dostarczysz ją do domu kontuzjowaną - i wszystko mi jedno, czyja to będzie wina: czy po prostu się potknie, czy spadnie na nią meteoryt - jeśli jeszcze raz przywieziesz ją w gorszym stanie niż ten, w jakim do ciebie pojechała, to przyrzekam, że już następnego dnia będziesz biegał po lesie na trzech łapach. Rozumiesz mnie, kundlu?

Jacob wzniósł oczy ku niebu.

- Akurat tam jeszcze kiedyś pojadę - mruknęłam.

 

- A jeśli jeszcze raz ją pocałujesz - ciągnął Edward - to gdy tylko się dowiem, złamię ci w jej imieniu szczękę..."


                                                                                                                           Stephenie Meyer "Zaćmienie"

 

                                                                              "Image