Niniejszy chomik ma, w niezwykle błyskotliwych i przenikliwych zamysłach jego autora, przynosić satysfakcję oraz ogólne zadowolenie osobom z niego korzystającym. Jeśli jednak (pomimo wszystko) dany podmiot nie odczuje wyżej wspomnianego szczęścia, autor pokornie obsypie swoją zacną, jakże skromną głowę popiołem, odczuwając niezmierne przygnębienie z faktu niespełnionej misji.

   Podpierając się, i jednocześnie argumentując powyższym apelem autor wnioskuje o niezrównaną radość połączoną z niczym nieskrępowanym delektowaniem się pięknem życia zarówno dla wszystkich odwiedzających niniejszego chomika, jak przechodzących podmiotów.

 

   Chomik przechowuje pod policzkami tylko i wyłącznie własne arcydzieła autora (chociażby pliki kfn) oraz jego płytotekę.

Co do płytoteki to, jak niestety widać, jest tego mało. Problemy czysto techniczne spowodowane brakiem chęci autora.

 

   Życzę miłego i oczywiście przepełnionego szczęściem ściągania; jednocześnie przypominam o tym, że, radośnie te pliki ściągając, robicie to na własną odpowiedzialność, działając pod władzą prawa polskiego. Żeby dopełnić tej czary zadowolenia przypominam także o tym, że pliki trzeba po tych 24 godzinach od ściągnięcia usunąć.

 

   PS. Oczywiście wspaniale i gruntownie orientuję się, jak to się rzecz ma (odnośnie praw autorskich) z moimi arcydziełami np typu kfn. Wszystko jest jasne oraz klarowne: sam to komponowałem/składałem (oczywiście w ogóle się tym w tym miejscu nie chwaląc). Z drugiej strony podkłady moje nie są. Chociaż z trzeciej strony podkłady były udostępnione do użytku publicznego. Chociaż z czwartej strony(...). Z piątej str(...). Z szóstej(...). Z siód(...), itd.

   I jeszcze; żeby wszystko było zgodnie z literą prawa, ze swojej strony zezwalam na ich nieograniczone powielanie i przechowywanie  stworzonych przeze mnie plików. Jakby co, to ja (i tylko ja- taką mam nadzieję) dostaję po uszach ;)

   Zaakcentowałem w opisie folderów, w których katalogach pliki mojego autorstwa się znajdują.

 

Błagam, BŁAGAM WAS! jeśli przyjdzie komuś do głowy wspaniały pomysł wklejenia mi do rozmówek świecących, brokatowych reklam, czy innych odnośników i (co o wiele gorsze) rzeczywiście je tam wklei, to niech będzie wyklęty on, i jego rodzina do 144 pokolenia!