
„A więc na początku Ziemia była wodną planetą i nie była fizyczna?”
„To było wtedy, gdy na planecie żyli Atlanci. Byli oni rasą istot zamieszkującą Ziemię w momencie jej utworzenia. Wtedy przybyli do nich przedstawiciele rasy Anunnaki i wynegocjowali porozumienie pozwalające Anunnakom na wydobywanie substancji znajdującej się blisko rdzenia planety; substancji, którą - w jej sednie - moglibyśmy współcześnie nazwać złotem. [...] Rasy istot znane jako Atlanci i Anunnaki nie były trójwymiarowe. Nie posiadały one ciał w formie w jakiej współcześnie to postrzegamy. [...] Atlanci chcieli nawiązać porozumienie z Anunnakami, aby móc bliżej poznać ich oraz ich technologię. Ponadto, złoto miało być wydobywane na obszarze Ziemi, który miał dla nich niewielkie znaczenie. [...] Ziemia zaczęła się coraz bardziej materializować. Zaczęła w pewnym sensie twardnieć. A wraz z nią złoto. Ziemia i wszystko w jej obrębie gęstniało. Wydobywanie złota stałoby się wkrótce niemożliwe dla Anunnaków, ponieważ nie potrafiliby wydobywać złota gdyby było ono w gęstej, fizycznej postaci. [...] Koniec końców potrzebne im było stworzenie pojazdu fizycznego, podobnie jak astronauta potrzebowałby kombinezonu kosmonauty, aby wejść w przestrzeń kosmiczną. Przeprowadzali setki eksperymentów i mieli w tej sprawie pomoc ze strony zarówno Atlantów jak i Syriuszan.”
„[...] wspomnianym pojazdem jest ciało ludzkie?”
„Tak, czasem nazywamy je uniformami fizycznymi. WingMakers nazywają je terminem: instrumenty ludzkie.”
„A więc Anunnaki stworzyli ciało fizyczne do wydobywania złota. Masz na myśli roboty czy może mówisz, że to byli ludzie?”
„[...] To były odpowiedniki małpoluda [...] Mieli całkowicie formę biologiczną, lecz Ludzie 1.0 nie byli w pełni fizyczni. Częściowo mieli formę eteryczną. [...] Anunnaki i Syriuszanie tak ich zaprojektowali, aby synchronizowali się z postępującym gęstnieniem Ziemi. A więc wraz z gęstnieniem Ziemi gęstniały też instrumenty ludzkie. [...] Anunnaki i Syriuszanie umieścili ich - Atlantów - wewnątrz tych ludzkich uniformów. Atlanci byli bardzo rozwiniętymi istotami, ale najwidoczniej także naiwnymi. [...] Anunnaki doświadczyli jakiegoś rodzaju zgrzytu z Atlantami, i zaczęli spiskować z Syriuszanami oraz inną rasą znaną jako Węże (Serpentowie). Każda z tych trzech ras była zainteresowana dowiedzeniem się tego jak można wniknąć w wymiar planet fizycznych. Postrzegały one Ziemię za swego rodzaju laboratorium do dowiedzenia się tego. Anunnaki mieli już gotowy uniform ludzki; jedyne czego potrzebowali to zasilić go siłą życiową czy też duszą. [...] Głowili się mocno jak wprowadzić Atlantów w te pojazdy i trzymać ich w nich. Stąd też wspomniane trzy rasy uknuły spisek, aby Atlantów uwięzić w tych przedludzkich pojazdach. Atlanci stali się generatorami energii, które umożliwiały działanie owych bytów biologicznych. [...] WingMakers napisali o wszczepieniu programów w uniformy ludzkie - nawet już w wersję 1.0. Największy swój wkład w opracowanie implantów włożyli Syriuszanie, lecz rezultat końcowy był dziełem Anu, (Anu jest przywódcą Anunnaków. W starożytnej Mezopotamii znany był jako Bóg Nieba (Sky God). Anunnaki to bóstwa opisane w tekstach sumeryjskich, znane jako Królewska Krew) który doprowadził je do perfekcji odpowiednio je programując. [...] Uniform ludzki w wersji 1.0 został zaprojektowany przez Anunnaków, implanty zaprojektowali Syriuszanie, a zaprogramowanie implantów było zaprojektowane i rozwinięte przez istotę znaną jako Marduk. [...] Implanty funkcyjne wtopiły się w mięśnie i kości, wliczając w to DNA. WingMakers ujęli to tak: integracja z DNA była w celu monitorowania systemu; tkanki mięśniowe pozwoliły esencji życiowej zasilać implant funkcyjny.
[...] Był zdefiniowany centralny punkt koordynacyjny, ulokowany w mózgu, jednakże implanty ulokowane były w całym ciele. Miało to postać zintegrowanego systemu zainstalowanego na uniformie ludzkim, który umożliwiał jego kontrolowanie, monitorowanie, oraz programowanie w czasie. Był to ewolucyjny kij i marchewka. [...] Tak wyglądało główne zadanie implantów. Jednakże, miały one również drugie zadanie, polegające na przytłumianiu źródła zasilania, w tym przypadku Atlantów w pojazdach ludzkich.”
„Co się działo gdy umierali?”
„[...] Atlanci byli istotami nieskończoności, w takim sensie, że nie posiadali obostrzeń czasoprzestrzennych. Żyli nawet po śmierci ciała. Jednakże, Anunnaki stworzyli zestaw planów czy też wymiarów doświadczenia, które to
były odpowiednikiem Płaszczyzny Przechowującej, czymś co WingMakers opisali jako: obszar, w którym mogli być powtórnie przetworzeni.”
„Przetworzeni… tak jak w reinkarnacji?”
„Tak, Płaszczyzna Przechowująca stała się później podwaliną pod system reinkarnacji. Pozwoliła ona Anunnakom recyklingować Atlantów. Niektóre aspekty zaimplantowanych funkcjonalności były międzywymiarowe, co umożliwiało zaprogramowanym funkcjonalnościom asystowanie w dostarczaniu istot do odpowiedniej lokacji w obrębie świadomościowych Płaszczyzn Przechowujących, i asystowanie w ich reinkarnowaniu się z powrotem do nowego pojazdu. [...] Wszechświat składa się z wymiarów, które są wynikiem równań matematycznych. Jest on zbudowany z matematyki. Niektóre istoty rozumieją jak używać równań matematycznych do organizowania i planowania czasoprzestrzeni. To wszystko zostało zaprojektowane. Ten świat jest zaprojektowany, nie jest rzeczywisty. Jest rzeczywistością zaprogramowaną.
„Kiedy mówię do planowania, można to również rozumieć jako do kontrolowania czasoprzestrzeni. Co oznacza, że rzeczywistość ta jest zaprogramowaną czasoprzestrzenią. Kiedy możesz programować rzeczywistość czasoprzestrzeni w obrębie gatunku jak ludzkość, to możesz programować na osobistym poziomie osoby, aż do punktu gdzie możesz określić kiedy swędzi ją nos, jeśli tego zechcesz. Wszystko to kwestia równań matematycznych. [...] Następnie stworzono Człowieka 2.0. Był to etap, w którym ludzie posiadali zdolność do samodzielnej reprodukcji. A kiedy było to już dostępne, niektórzy Anunnaki zapłodnili ludzkie kobiety i wnieśli swoje linie krwi w gatunek ludzki. Rezultatem tego była odmienność. To rozpoczęło ideę, w której ludzie przestali być dłużej klonami. Pojawił się jednak niepokój, iż Ludzie 2.0 mogą stać się zbyt potężni i świadomi samych siebie. A co jeśli atlantowe źródło zasilania stałoby się świadome, że jest istotą nieskończoności? To był punkt, w którym Anu zdecydował, że powinien zostać Bogiem. Ludzie musieli mieć pana lub władcę nad nimi, tak aby było oczywistym, że są gorsi od zewnętrznego władcy. To stanowiło kluczowy aspekt programu indoktrynowania ich. We współpracy z Mardukiem i Syriuszanami, stworzył środowisko Edenu oraz paradygmat Ewy, jako prowokatorki upadku ludzkości. Był to, jakby to można było nazwać, Anu jako Bóg - Akt. Został on odegrany, aby zaszczepić w Ludziach 2.0 wyraziste poczucie istnienia zewnętrznego autorytetu, oraz że zostali wypędzeni z Raju, ponieważ próbowali stać się samourzeczywistnieni.
Było to jak skarcenie ludzkości pięścią rozgniewanego stwórcy, który chciał, aby jego stworzenie identyfikowało się ze swoim uniformem ludzkim. Coś jak powiedzenie słów: Ani przez moment nie myślcie, że możecie być jak ja.”
„WingMakers napisali, że coś takiego jak opisane jest w Biblii naprawdę się wydarzyło?”
„Tak.”
„A zatem Bogiem opisanym w Biblii jest władca Anunnaków nazywany Anu?”
„Tak.”
„Dlaczego więc Anu chciał być Bogiem?”
„Pamiętaj, że pierwotnym celem było zdobycie złota. Ale kiedy Atlanci nie zgodzili się na propozycje Anu, zaczął spiskować z Syriuszanami. Tuż przed potopem Anu zauważył, że ma już wystarczającą ilość wydobytego złota. Nie potrzebował go więcej. Jednakże pomysł na bycie Bogiem nad Atlantami był kuszący. Syriuszanie i Węże uważali, że pomysł na zniewolenie istot nieskończoności w ekosystemach planety był ich wynalazkiem. Posiadali coś, co było całkowicie unikalne. Byli Bogami stwórcami i każda inna rasa mogła być schwytana w pułapkę do podobnego rodzaju pojazdu. Tak też zaczęli robić.”
„Masz na myśli chwytanie do niewoli inne rasy?”
„We współpracy z Syriuszanami i Wężami, zaczęli dokonywać tego samego zniewolenia na innych planetach. Skopiowali oni jądro Ziemi oraz opracowali metodę implantowania tego jądra na inne planety. Zasadniczo przekształcali (poddawali terraformacji) planetę, poprzez klonowanie i instalowanie na niej jądra Ziemi.”
„Czy jesteśmy mniej więcej tym samym? Czy jesteśmy Ludźmi 2.0?”
W planach było, aby Anu powrócił na ‘chmurach’, całe Powtórne Przyjście Pana miało być zainscenizowanym przybyciem Anu. Ludzkość miała ewoluować w taki sposób, że jego ponowne wejście w naszą świadomość byłoby zrozumiane jako dobra rzecz. Zbawienie ludzkości. Mieliśmy wszyscy być jego dziećmi, i blask boga zstąpiłby na Ziemię. Taki był plan. Plan taki powstał jeszcze w czasach zanim pojawił się Jezus. Całość zaprogramował odpowiednio Marduk”
„Jak długo mogą te istoty żyć?”
„[...] istoty takie jak Marduk, Enki, albo Anu nie są przypięte do czasoprzestrzeni. Są one istotami nieskończoności, w tym sensie, że nie mają swojego końca. Nie posiadają one wieku. Tak samo jak my sami.”
„[...] jest mi bardzo trudno uwierzyć, że istoty ludzkie są po prostu uniformami do zaprogramowanej egzystencji.”
„[...] Implanty funkcyjne interfejsu ludzkiego są perfekcyjnie zintegrowane z pojazdem ludzkim. Działają płynnie. Tak płynnie, że nie wiemy tego, iż one nie są nami. Nie mamy wyboru na swojej drodze. Myślimy, że nasze myśli i emocje są nami, że ta czasoprzestrzeń jest tym, w czym istnieją nasze myśli i emocje. Nawet nasze myśli o Bogu, niebie, piekle, duszy, mistrzach, o wszystkich tych sprawach, wszystkie one są częścią programu. Program ten jest wbudowany zarówno w wymiar planu ziemskiego jak i życia po śmierci. Życie po śmierci to część całościowego oszustwa. [...] Kluczowym elementem jaki Anunnaki musieli zaprojektować, aby implanty funkcyjne działały, było oko-mózg. Tak było jeśli się tyczy Człowieka 1.0. W Człowieku 2.0 takim kluczowym elementem było DNA. Kiedy już je stworzono, Syriuszanie mogli zaprojektować ramy świadomości - ludzkiej świadomości. Ludzka świadomość stanowi klucz do przytłumiania istoty nieskończoności. [...] Wszystko to zostało zaprojektowane po to, aby utworzyć różne religie i kulty ezoteryczne, co wspierałoby ogromną Hierarchię, oraz nakierowywało gatunek ludzki do relacji typu mistrz - uczeń; następnie stworzono wielopoziomowe życie po śmierci, które wynagradzałoby tych, którzy wierzyli i byli posłuszni swojemu bogu lub mistrzom. [...]”
„Ale ty mówisz, że wszystko jest kłamstwem? Wszystko… mam na myśli, że wszystko w co nauczono nas wierzyć, jest oszustwem! Jak to może być możliwe… czy… czy nawet jak można w to uwierzyć?”
„Jest to możliwe, ponieważ istoty, które zniewoliły ludzkość zaprojektowały świat, w który wpasowywaliśmy się przez wieki. Rozwijając się wrośliśmy w nasz świat na tyle, że zatraciliśmy się w nim. Zasłony, które zostały rozpostarte wokół nas są nieprzeźroczyste. Tak bardzo nieprzeźroczyste, że ludzie żyją na co dzień jako uniformy ludzkie nie zdając sobie sprawy, że wszystko wokół nich jest iluzją. Że to jest rzeczywistość zaprojektowana, która jest nieprawdziwa. [...] Każdy człowiek może wyjść z iluzji. Nie zależy to od żadnego mistrza. Żaden bóg nie zamierza zstąpić i zrobić tego za nas. Żadne istoty pozaziemskie. Nikt. To zależy tylko od każdego z nas osobiście. To właśnie to oznaczają słowa JA JESTEM. JA… to jak słowo Jeden (One). Jeden - jako ja, oraz jeden - jako wszyscy zjednoczeni w Jedno.
JESTEM, oznacza istnienie w teraźniejszości. Dokładnie w tym momencie. Nie w historii lub pamięci o przeszłości. Ani też nie w przyszłości czy w jakiś planach na przyszłość. Tylko: teraz!”
Źródło: http://WingMakers.pl
(Piąty wywiad z Dr'em Nerudą)
Więcej o WingMakers: http://www.WingMakers.com