Lubię to co robię :)) Tak więc coś dla nauczycieli kochających swoją pracę: 

 

Nauczycielom…

       

Nauczycielu! Ślepy „kreciku”

Podążający własnym tunelem

Nie wpychaj uczniów w ciemność piaszczystą,

Bo tak nie godzi się z przyjacielem.

 

             Nauczycielu! Pokochaj dzieci!

             Nie ograniczaj ich swym nawiasem!

             Czarna tablica jest białą plamą,

             Gdy młoda dusza tęskni za lasem.

 

 

Nauczycielu! Nie patrz z wściekłością,

Jeśli  usiedzieć w miejscu nie mogą.

Trudno jest ciało utrzymać w ryzach,

Gdy mózg wyruszył nieznaną drogą.

 

 

          Nauczycielu! Wybacz, gdy czasem

          Udają łotrów, by się obronić

          Przed poniżeniem, przed pięścią w   

          W serce…

          Chcesz ciszy? Zatem po cóż sam  

          Dzwonisz?!

 

 Nauczycielu! Czas byś zrozumiał

Na twoją mądrość ich przyszłość 

Czeka!

Cóż po „papugach”, które tekst klepią

Lub po robotach, zamiast człowieka?

 

 

          Nauczycielu! Czym twe nauki,

          Gdy dla twórczości w nich miejsca nie

          Ma?

          Zdania na pamięć, pachnący zeszyt,

         To uczy pracy, lecz nie – myślenia!

 

 

Nauczycielu! Einstein powiedział

Mądrze: „…od wiedzy znacznie

Ważniejsza jest wyobraźnia”!

Czy ją posiadasz?

A czy rozumiesz sens tego wiersza?

 

           Nauczycielu! Ty najprawdziwszy,

           Którego oczy prawdy istnieją!

           Wiem, że samotnie płyniesz

           okrętem

           Pod presją morza, lecz… żyj

           nadzieją!

 

 

Nauczycielu! Ty najprawdziwszy,

Dziecięcy uśmiech wart jest cierpienia!

Kto kocha dzieci, ten ma i duszę,

Bo tylko dusza zna ich marzenia!